29 grudnia 2025 Rada Miejska w Lutomiersku jednogłośnie uchwaliła budżet Miasta i Gminy Lutomiersk na rok 2026 - LINK. Jednomyślność w tym temacie nie była jednak zbyt oczywista, na co wyraźnie wskazywały głosowania radnych na poszczególnych komisjach kończące się wydaniem negatywnych opinii pierwotnemu projektowi budżetu.
W tym artykule:
- spróbuję w jasny sposób opisać najważniejsze z perspektywy mieszkańca elementy niniejszego budżetu,
- dokonam porównania pierwotnego projektu z finalną wersją,
- opiszę, co w tych budżetach wywoływało największe wątpliwości,
- opowiem po krótce, dlaczego, według moich informacji, część radnych była przeciwna pierwszemu projektowi i jak przebiegały rozmowy prowadzące finalnie do sesji 29 grudnia i przyjęcia budżetu.
Zaczynajmy!
Aby w ogóle zrozumieć podstawy konstrukcji budżetu gminy, warto zajrzeć do artykułu: https://witrynawiejska.org.pl/2025/07/07/budzet-gminy-bez-tajemnic/

Dane w tabeli dot. kredytu zostały poprawione dnia 7.01.2026
W dużym uproszczeniu, według planu, wszystkie wydatki bieżące bez problemu powinny zostać pokryte z dochodów gminy, nawet z tzw. nadwyżką operacyjną w wysokości 1,5 mln zł (to dobrze – bezpiecznie). Deficyt budżetowy zostanie pokryty z nadwyżek budżetowych z poprzednich lat oraz ewentualnego kredytu. Dlaczego ewentualnego? Już na rok 2025 był planowany kredyt do zaciągnięcia w dużo wyższej kwocie, finalnie jednak realne dochody osiągnięte przez gminę oraz to, jak gospodarowano środkami, pozwoliło nie tylko na rezygnację z kredytu, ale też na wypracowanie nadwyżki na poczet tego roku. Jednym z celów urzędu w tym roku będzie gospodarowanie środkami tak, aby znów można było uniknąć zadłużania się.


Struktura dochodów jasno pokazuje, że budżet naszej gminy stoi na dochodach z podatków od osób fizycznych. Uwagę zwraca też kwota dochodów z podatku CIT stanowiąca ledwie 0,20 % całości. Wydaje się, że to są 2 najważniejsze źródła dochodów, nad którymi warto pracować - PIT jako fundament do dalszego rozwoju oraz CIT, w którym jest ogrom pracy do wykonania, aby nie był tak marginalny. Warto też do wskazanych wykresów dopowiedzieć, że wśród dochodów z podatków lokalnych kwotowo dominuje podatek od nieruchomości (2 230 059 zł z 2 434 955 zł od osób prawnych, 6 918 292 zł z 9 493 845 zł od osób fizycznych).

Innymi słowy, 15% budżetu idzie na inwestycje (coś nowego w naszym otoczeniu), a 85 % budżetu idzie na „utrzymanie tego, co już jest”. Przyjrzyjmy się tej strukturze bardziej szczegółowo.


Niniejsze dane u każdego z pewnością mogą rodzić szereg pytań. Spróbuję się rozprawić z takimi, które od razu przychodzą mi do głowy.
1. Czy poświęcanie aż 42 % budżetu na oświatę jest anomalią na tle innych gmin?
Porównajmy się z sąsiednią gminą Pabianice, która ma podobną ilość mieszkańców i nieco większy budżet. W budżecie na rok 2025 (LINK) zaplanowali oni w ramach zadań własnych wydatki na oświatę w wysokości 30 206 936,09 zł (czyli o 2 183 372,87 zł mniej od naszych zaplanowanych wydatków na 2026), zaś pełna kwota wydatków na zadania własne tej gminy w planach wynosiła 85 578 080,30 zł (bez zadań zleconych). Daje to nam nieco ponad 35 % budżetu gminy Pabianice na zadania własne. 7 pp różnice to dość dużo, natomiast w przełożeniu na 2 mln zł różnicy robi to na mnie mniej negatywne wrażenie.
Warto jeszcze zwrócić uwagę na to, ile faktycznie do oświaty dokładamy. Subwencja ogólna (której znaczna większość to właśnie pieniądze z ministerstwa na oświatę) wynosi dla gminy Lutomiersk 7 095 367 zł. Oznacza to, że gmina poza otrzymaną subwencją dokłada na oświatę co najmniej 25 294 941,96 zł! Subwencja pozwala pokryć jedynie 22% wydatków oświatowych. To ogromnie mało (w przeszłości subwencja pokrywała ponad połowę wydatków oświatowych). Zdefiniowanie przyczyn aż takich rozbieżności pomiędzy realnymi wydatkami a subwencją może być dla gminy kluczowe przy optymalizacji budżetu w przyszłości, czy to pod kątem ograniczania kosztów, czy też działań zmierzających do otrzymywania wyższej subwencji. Nie znam się na tym temacie, za to z ciekawości zapytałem model językowy AI, "co można robić, aby uzyskać wyższą subwencje ogólną na oświatę w gminie". Oto odpowiedź, jaką otrzymałem:
"Aby uzyskać wyższą subwencję oświatową, gmina musi skupić się na zwiększeniu liczby uczniów w systemie, zwłaszcza tych o specjalnych potrzebach edukacyjnych (niepełnosprawność, kształcenie specjalne), oraz na efektywnym zarządzaniu danymi w Systemie Informacji Oświatowej (SIO) i wdrażaniu innowacji, które mogą kwalifikować do dodatkowych środków, maksymalizując liczbę godzin wsparcia specjalistycznego. Kluczowe jest również poprawne i terminowe zgłaszanie danych o uczniach uprawnionych do dotacji i ich potrzebach, co pozwala na zastosowanie wyższych wag finansowych."
2. Czy przeznaczanie 15% budżetu na inwestycje to dużo, czy mało?
Powyżej średniej dla podobnych gmin miejsko-wiejskich, gdzie wydatki majątkowe z reguły oscylują w granicach 12-14%.
3. Czy przeznaczanie blisko 13,5 % budżetu na utrzymanie urzędu to dużo?
W normie. W przypadku gmin miejsko-wiejskich takie wydatki często mieszczą się w granicach 10-15% budżetu. Dobrym wskaźnikiem może być zestawienie tych wydatków z wydatkami na inwestycje. W Lutomiersku na administrację idzie ok. 7,5 mln zł, a na inwestycje ok. 12,2 mln zł. Innymi słowy, gmina wydaje o 60% więcej na rozwój niż na utrzymanie urzędu. Warto zwrócić uwagę na co innego – wzrost wydatków na utrzymanie urzędu względem poprzedniego roku – tu pojawiły się w tym roku wątpliwości i pytania radnych w interpelacjach.
4. Gdzie schowane są wydatki na imprezy (dożynki, dni Lutomierska itp.).
Organizacją tych przedsięwzięć w naszej gminie z reguły zajmuje się Gminny Ośrodek Kultury i koszty wszystkich wydarzeń kulturalnych zawierają się w dotacji podmiotowej dla tej instytucji (1 309 397,00 zł, 1,71 % budżetu). Czy to dużo czy mało, to już kwestia bardzo subiektywnych opinii. Czy można tu działać oszczędniej? Myślę, że tak.

Niektóre z tych zadań posiadają jedynie środki stanowiące zabezpieczenie wkładu własnego z myślą o pozyskaniu pieniędzy z zewnątrz.
Dobrze, ale to co ważne dla nas - jak inwestycje wyglądają z perspektywy Prusinowic?
- Stacja uzdatniania wody – kluczowa inwestycja, nie tylko dla nas.
- Budowa placu zabaw – wywalczona w dużej mierze przez radną Agnieszkę Grzelak. Potrzebna ze względu na obecny stan urządzeń na naszym placu zabaw. Wnioskowaliśmy i jest.
- Na zebraniu wiejskim mieliśmy obiecaną dodatkową lampę oprócz tej fundowanej z funduszu soleckiego – nie znalazło to odzwierciedlenia w budżecie – niestety. Nie zostawimy tak tego.
- Składaliśmy wnioski o progi zwalniające i naprawę poboczy – w zależności od odpowiedzi będziemy dążyć do tego, żeby w ciągu roku znalazło się tu dla tych zadań miejsce.
- W ciągu roku będziemy starać się fundusze z zewnątrz. Z pewnością na remonty Sali, ale może też na inne cele – jeśli uda się pozyskać pieniądze, będziemy zabiegać o dołożenie się do nich gminy w miarę możliwości.
- Nie ma tu zapowiadanego wcześniej remontu (położenie nawierzchni asfaltowej) drogi z Borku w kierunku Zalewu (koło stawów) – wątek będzie monitorowany, aby nie przepadł.
Krótko: 2 największe inwestycje z perspektywy naszej miejscowości zostały zaplanowane w tym roku do realizacji. W planach nie pojawiły się natomiast mniejsze zadania, o które wnioskowaliśmy - warto w takim razie monitorować realizacje budżetu w trakcie roku i zabiegać o to, aby w przypadku uwolnienia pewnych środków finansowych (co właściwie zawsze się dzieje po zrealizowaniu części zadań lub przesunięciu jakiegoś na kolejne lata) zaplanować do realizacji pozostałe opisane rzeczy.
To, co jeszcze dla nas w tym roku ważne i będzie zrealizowane, ale nie wyczyta się tego wprost z budżetu, to z pewnością wyczekiwany start busa do Konstantynowa Łódzkiego (marzec) oraz zakup defibrylatora AEM (z dotacji od państwa dla gminy).
O potencjalnych pytaniach z perspektywy innych miejscowości nie będę się zbytnio rozpisywać. Ogólnie w dyskusjach z pewnością będą wracać tematy pt. a kiedy droga x, a kiedy chodnik y, a ile na dożynki, ile na dni Lutomierska i czemu aż tyle, a kanalizacja, a tramwaj. Poza tym wniosków do budżetu na rok 2026 było dużo więcej, niż jest tu wymienionych zadań.
Czemu wobec pierwotnego projektu budżetu pojawiły się spory?
W tym momencie warto przyjrzeć się wcześniejszemu projektowi budżetu, który był krytykowany przez radnych - LINK. Jedną z głównych przyczyn niezgody było przeznaczenie aż 5 mln zł (zamiast obecnie 1 mln zł na wkład własny pod dofinansowania z zewnątrz) na rozbudowę szkoły w Kazimierzu. Czemu było to krytykowane?
Plan władz gminy i dyrektora szkoły zakładał realizacje inwestycji latem 2026 r. Deklarowano podejmowanie starań o dofinansowania, dzięki czemu inwestycja mogłaby nie pochłonąć aż 5 mln zł. Jednakowo, w grudniu 2025 nie było jeszcze opracowanych profesjonalnych planów inwestycji ani przeprowadzonych niezbędnych badań (np. stropu szkoły). Stawiało to w mocną wątpliwość realność terminów realizacji oraz możliwości pozyskania środków. Co więcej, można było środki pozyskać lub nie, ale 5 mln zł byłoby do wydania – ale, co gdyby się okazało w toku projektowania, że koszty są jednak niedoszacowane?
Poza tym, na liście inwestycji w pierwotnym projekcie, kosztem dodatkowych 4 mln na szkołę w Kazimierzu, nie było:

Swoje stanowisko w sprawie pierwotnego projektu budżetu oraz wyjaśnienie decyzji podjętych poprzez głosowania na komisjach przedstawiła publicznie w mediach społecznościowych radna Agnieszka Grzelak. Oto treść jej oświadczenia:
"Dzień dobry,
Radni, poprzez pytania, dyskusje i swoje głosowania na komisjach, doprowadzili do tego, aby jeszcze raz w grudniu wspólnie z władzami gminy usiąść do projektu budżetu i mocniej zdywersyfikować jego część inwestycyjną. 22 zadania, wcale nie takie małe, zamiast jednego wielkiego i pełnego niepewności, moim zdaniem robią różnice. Dla mnie osobiście to też przykład, gdzie dla odmiany instytucje demokratyczne zadziałały właściwie: przedstawiciele dwóch ośrodków władzy lokalnej (wykonawczej - Burmistrz i uchwałodawczej – radni) twardo ścierali się między sobą o kształt najważniejszej uchwały podejmowanej corocznie w gminie i finalnie, po wcześniejszych podziałach, doszli do porozumienia. W efekcie dostaliśmy, w mojej subiektywnej opinii, lepszy budżet, niż pierwotnie zakładany, przynajmniej w kontekście wydatków majątkowych.
W budżecie nie tylko wydatki majątkowe budziły wątpliwości. Zostały one zaprezentowane w listopadowych i grudniowych interpelacjach radnych. Padały pytania o znaczny wzrost wydatków na płace dla urzędników względem minionego roku oraz strukturę zasobów kadrowych i wynagrodzeń na stanowiskach kierowniczych w Urzędzie. Zapytano też o znaczną różnice pomiędzy przychodami a wydatkami na odbiór odpadów od mieszkańców (system z założenia powinien się bilansować), przyczyny posiadania dużej nadwyżki budżetowej z poprzednich lat, brak środków na zadanie dot. przygotowania Gminnego Programu Rewitalizacji dla Gminy Lutomiersk oraz różne wydatki bieżące, które nie były wystarczająco jasno opisane. Treści wszystkich interpelacji i odpowiedzi Urzędu Gminy można poznać na stronie https://samorzad.gov.pl/web/gmina-lutomiersk/interpelacje-i-zapytania.
Czy wątki poruszone w tym artykule wyczerpują wszystkie istotne aspekty budżetu gminy? Z pewnością nie. Celem artykułu było przede wszystkim zwiększenie naszej świadomości co do konstrukcji budżetu oraz podsumowanie informacji o dyskusjach, które wokół niego były prowadzone.
Niniejszy artykuł może zawierać błędy – nie jestem specjalistą w dziedzinie finansów publicznych i pierwszy raz w takim stopniu zagłębiam się w dokumentacje budżetową. Nie mniej jednak, zarówno teraz jak i w przeszłości nie spotkałem się z tym, aby ktokolwiek spróbował te zagadnienia w naszej gminie faktycznie przybliżyć społeczności – dlatego powstał ten artykuł. Jeśli ktoś z Państwa odnajdzie jakieś błędy w treści, proszę o prywatny kontakt – chętnie zweryfikuję i w razie potrzeby – skoryguję tekst.