Wycieczka na Kaszuby

Relacja z wyjazdu grupy z Prusinowic

Opublikował  Michał Nowicki w dniu July 20, 2025 Kultura Społeczność Wydarzenia

W dniach 18-20 lipca 2025 wyruszyliśmy 34-osobową grupą na wycieczkę na Kaszuby. Wśród uczestników byli mieszkańcy Prusinowic, Prusinowiczek, Porszewic, Pabianic i innych miejscowości. 

Pierwszym punktem do odwiedzenia na trasie podróży była katedra w Pelplinie. Jej historia związana jest integralnie z przybyciem Cystersów do wsi Pelplin jesienią 1276 r., gdzie ziemie nadał zakonnikom książę Mszczuj II. Budowa głównego kościoła klasztornego rozpoczęła się w XIV wieku. Budowa trwała bardzo długo - jako datę ostatecznego zakończenia prac budowlanych przyjmuje się rok 1557. Kościół jednak konsekrowano wcześniej, bo 8 marca 1472 r. [1] Przy okazji zwiedzania tego miejsca poznaliśmy lepiej historię Kociewia i Ziemi Tczewskiej oraz tradycje zakonu Cystersów. 

W muzeum diecezjalnym w Pelplinie mogliśmy zobaczyć egzemplarz Biblii Gutenberga. To pierwsza drukowana książka w historii – a przez to najsłynniejsza książka cywilizacji zachodniej – wykonana za pomocą prasy drukarskiej przy użyciu ruchomych metalowych czcionek. Nakład tego historycznego wydania liczył około stu osiemdziesięciu egzemplarzy, z których do naszych czasów przetrwało czterdzieści siedem. [2] Przy okazji mieliśmy sposobność obejrzeć wystawę obrazów współczesnych artystów, nawiązującą głównie do motywów sakralnych.

Na 16:00 dojechaliśmy do hotelu Bazuny w Kościerzynie, gdzie czekała na nas obiadokolacja.

Wieczorem w kilka osób wybraliśmy się na spacer po Kościerzynie. Zobaczyliśmy z zewnątrz sanktuarium maryjne. Przyjrzeliśmy się też pomnikom: postaci Remusa ze słynnej kaszubskiej epopei "Życie i przygody Remusa" (kasz.: Żëcé i przigòdë Remùsa) oraz autora tegoż dzieła - Aleksandra Majkowskiego. Kościerzyna ukazała nam się jako urokliwe i spokojne miasteczko, zdecydowanie warte odwiedzenia.

Następnego dnia do wycieczki dołączyła lokalna Pani Przewodnik - Pani Wanda Lew-Kiedrowska. Niezwykle nam się poszczęściło - Pani Wanda to wybitna nauczycielka, poetka i pionierka w dziedzinie nauczania języka kaszubskiego, która przez lata angażowała się w promowanie kaszubszczyzny wśród dzieci i młodzieży. Odegrała kluczową rolę w Radzie Języka Kaszubskiego oraz zainicjowała popularne dyktanda ortograficzne. Za swoje zasługi w nauczaniu i pielęgnowaniu dziedzictwa kaszubskiego została uhonorowana m.in. Medalem Stolema i Perłą Kaszub. [3]

Pani Wanda przybliżyła nam w trakcie przejazdów tego dnia historię regionu kaszubskiego, znanych osób stąd pochodzących i miejsc, które zwiedzaliśmy lub oglądaliśmy zza okna autobusu. W trakcie jazdy wspólnie śpiewaliśmy bardziej znane kaszubskie pieśni. Przykładowo, w autobusie niejednokrotnie wybrzmiała poniższa kaszubska pieśń ludowa:

Chto chce spãdzëc dobré wczasë
Niech w kaszëbsczé jedze lasë
Tam, kaszëbsczi, dobri lëdze
Pòmògą mù w kòżdi biédze.

2x refren:
Kaszëbsczé jezora, kaszëbsczi las
Kaszëbe, Kaszëbe wòłają nas

Pierwszym miejscem, w którym tego dnia się zatrzymaliśmy, był punkt widokowy Złota Góra. Rozpościerał się z niego wspaniały widok na jezioro Wielkie Brodno. Znajdował się tam również pomnik pomnik dla uczczenia bojowników ruchu oporu Pomorza Gdańskiego, przede wszystkim Tajnej Organizacji Wojskowej "Gryf Pomorski". [4] 

 

 

Następnie przejechaliśmy do kolegiaty w Kartuzach. Znana jest ona również jako Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Jej początki sięgają XIV wieku. Pierwotnie pełniła funkcję kościoła klasztornego zakonu kartuzów. Choć był to pierwotnie budynek zbudowany w stylu gotyckim, dziś nie wygląda na typowo gotycki budynek. Szczególną uwagę zwraca dach w kształcie trumny. Pierwotnie świątynia miała typowy dach dwuspadowy, natomiast został on rozebrany przez najeźdźców. Katedra została dwukrotnie złupiona przez wojska szwedzkie w latach 1626 i 1655. Grabieże te spowodowały znaczne zniszczenia. Po tych wydarzeniach, w latach 1731-1733, przeprowadzono gruntowny remont świątyni, podczas którego nadano jej charakterystyczny dach w kształcie wieka trumny. Ten nietypowy kształt miał symbolizować życie monastyczne, ascezę oraz ideę "memento mori" (pamiętaj o śmierci), która była bardzo ważna dla zakonu kartuzów. Wewnątrz podziwialiśmy m.in. bogato zdobione stalle kartuskie, unikatowe w skali kraju, oraz piękne, barokowe ołtarze. [5]

 

Później przejechaliśmy do zakładu ceramiki Neclów w Chmielnie. Był to zakład od wieków prowadzony przez rodzinę Neclów. Neclowie nieprzerwanie od XI pokoleń trudnią się garncarstwem na Kaszubach. Właściciele szczegółowo opowiedzieli nam o procesie tworzenia wyrobów ceramicznych oraz pokazali, jak takie naczynia wyrabiają na kole obrotowym.

Później spędziliśmy jeszcze godzinę nad jeziorem w Chmielnie, podziwiając piękno lokalnej natury.

 

Po chwili odpoczynku wyruszyliśmy do muzeum hymnu narodowego w Będominie - rodzinnej miejscowości Józefa Wybickiego. Pani Wanda opowiedziała wtedy wiele historii dotyczących jego osoby. Dowiedzieliśmy się też dużo o twórczości innych autorów, inspirowanej naszym późniejszym hymnem narodowym. Przykładem takiej twórczości jest Marsz Kaszubski, którego fragment Pani Wanda odśpiewała nam w autobusie:

Tam gdze Wisła òd Krakòwa
W pòlsczé mòrze płënie
Pòlskô wiara, pòlskô mòwa
Nigdë nie zadżinie.

Ref.
Nigdë do zgùbë
Nie przińdą Kaszëbë,
Marsz, marsz za wrogã!
Më trzimómë z Bògã.

Më z Niemcama wieczi całé
Krwawé wiedlë wòjnë.
Wòlné piesnië wiedno brzmiałë
Bez górë i chòjnë.

O 17:00 wróciliśmy do Kościerzyny. Zanim dojechaliśmy do hotelu, zwiedziliśmy jeszcze Muzeum Ziemi Kościerskiej. Zobaczyliśmy tam eksponaty i tablice obrazujące dzieje Kościerzyny i Ziemi Kościerskiej, znaleziska archeologiczne pochodzące z obszaru powiatu kościerskiego, różnego rodzaju wytwory rękodzieła ludności kaszubskiej (meble, hafty, plecionkarstwo, rzeźby, naczynia) obrazujące życie codzienne Kaszubów w poprzednich stuleciach oraz wystawy związane z ważniejszymi lokalnymi osobami (jak np. wcześniej wspominany Aleksander Majkowski). Zorganizowana była tam również wystawa akordeonów. 

O 18:00 wróciliśmy na obiadokolacje. Po posiłku część osób przejechała taksówkami do centrum Kościerzyny, aby uczestniczyć w organizowanym tam festynie wzorowanym na tradycyjne kaszubskie wesele. Można było tam posłuchać tradycyjnych pieśni, zatańczyć, skosztować lokalne przysmaki. Zapoznaliśmy tam Panie z Koła Gospodyń Wiejskich Stary Barkoczyn. Część grupy została w ośrodku. Czas spędziliśmy między innymi na grze w kręgle, która była wspaniałą zabawą.

Ostatniego dnia wybraliśmy się na rejs statkiem po jeziorze we Wdzydzach. Przez godzinę relaksowaliśmy się przy dźwięku wody, podziwiając piękne widoki natury.

Później udaliśmy się do miejscowości Gniew, gdzie zwiedziliśmy zamek Krzyżacki. Przewodnik zapoznał nas z historią tego miejsca, od czasu nadania ziemi Krzyżakom, przez kolejne etapy budowy zamku i infrastruktury towarzyszącej, czasy wojen polsko-krzyżackich, później potop szwedzki, czasy Jana III Sobieskiego, aż do potyczek podczas II Wojny Światowej.

Do Prusinowic wróciliśmy około godziny 20:30. Nieco zmęczeni, ale bardzo zadowoleni.

Serdeczne podziękowania dla:

1) Pani Marii Nowickiej - za czuwanie nad organizacją wycieczki i grupy,

2) Pana Andrzeja Chałupki (pilot wycieczki reprezentujący biuro turystyczne PA-CO-TOUR) - za zaplanowanie i zrealizowanie wyjazdu i wszystkich atrakcji,

3) Pani Wandzie Lew-Kiedrowskiej - za wszystkie opowieści o Kaszubach przekazane w niezwykle interesujący sposób,

4) Pana Tomasza Trzeszczaka - za bezpieczne dowiezienie nas we wszystkie miejsca i później - do domu,

5) Wszystkich uczestników wyjazdu - bez Was nic by się nie odbyło!

Do zobaczenia za rok!